* W domu One Direction *
- Louis Lamo, oddaj mi pilota! Lecą wybory Miss Kanady!! - czepiał się Harry.
- Chyba nie sądzisz, że opuszczę odcinek Atomówek?! Aaaaaa!
Jak zwykle chłopcy sprzeczali się o drobnostki. Dochodziło do rękoczynów. Zawsze tylko dla żartów, bo oczywiście byli dla siebie zupełnie jak bracia. Niall tymczasem jadł zupę, a Zayn grał na gitarze w ogrodzie. W tym momencie do domu wszedł Liam i spokojnie, jakby nigdy nic poszedł do kuchni.
- Ej, czemu się nie odezwał? - spytał Harry chłopaków, przerywając chwilowo walkę o pilota. Postanowili to sprawdzić. Po cichu przemkneli za Liamem.
- Akuku! Aaaa co ty tu robisz?! - krzyknął Louis wyskakując z za śniany.
- !!! Naprawde zależy Ci, abym padł na zawał?! - wystraszył się Liam.
- Do tego wystarczą łyżeczki ;) Muahaha.! - wybuchnęli śmiechem.
Wszyscy oprócz Zayna poszli pogadać do salonu.
Liam opowiedział o napadzie fanek pod kawiarnią oraz o wyjątkowo sympatycznych koleżankach jego siostrzyczki Zosi. Słuchali jak zauroczeni.
- Więc powiadasz, że nie znają naszego zespołu? Ale muzykę kojarzą i im się podoba? Cudownie, przynajmniej nie poznałeś kolejnych psychofanek! - podniecał się Harry.
- Ej spokojnie, to normalne dziewczyny i nie zepsujmy tego. Ale myślę, że można poznać się bliżej. Tak... Wiecie. Prywatnie, żadnych kamer - mówił Liam.
Louis tymczasem już zupełnie odleciał myślami do spotkania z "tą jedyną". Wyobrażał sobie ich spotkanie. Liam ich sobie przedstawi, a on odrazu ją pocałuje. Tak, tak. Odrazu! To będzie wysoka blondynka o niebieskich oczach! Oh...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz