środa, 30 maja 2012

Część 21 - Trasa koncertowa.

Asia obudziła się z uśmiechem na twarzy. Otworzyła oczy i zaniepokoiła się.
- Gdzie Harry? - spytała samą siebie.
Wstała i rozejrzała się po pokoju. Widok pobojowiska wywołał na jej twarzy uśmiech. Złapała telefon chłopaka, aby sprawdzić godzinę. Jedna nieodczytana wiadomość.
" HEJ HAZZA. WIDZE CIEBIE I CHŁOPAKÓW ZA GODZINE U SIEBIE W BIURZE. MAM DOBRĄ WIADOMOŚĆ. JEDZIECIE W TRASE PO ŚWIECIE!!" ~ Manager.
Asia z wrażenia usiadła spowrotem na łóżku. Zrobiła się strasznie blada. Do pokoju wszedł zielonooki, trzymając w rękach dwa kubki kawy. A na widok dziewczyny upuścił je.
- Aaaa! - krzyknął i zaklnął. Podszedł i uklęknął przed nią - Co jest?!
Asia nie była wstanie powiedzieć słowa, co jednak nie zdarzało się jej często. Jeszcze przed chwilą było tak idealnie. Spała w ramionach ukochanego, któremu oddała się całkowiecie. "A teraz? Co będzie teraz?" - myślała. Podała Harremu komórkę.
Chłopak przeczytał wiadomość i zrozumiał o co chodzi. Usiadł na łóżku i przytulił nastolatkę. Siedzieli w ciszy, smutni, zmęczeni.

Reszta przyciół nocowała wtedy u Klaudii w domu. Louis siedział w kuchni robiąc kawe dla wszystkich, a Karolina mu w tym pomagała. Niall z Liamem i Zaynem oglądali telewizje rozłożeni na kanapie, a Sylwia z Klaudią próbowały im dokuczać.
- Jak Cię złapie, to nie puszcze - zagroził blondyn, gdy Sylwia drażniła go w ucho piórkiem, - wtedy Cię wycałuje i będziesz prosić o przebaczenie!
Klaudia w tym czasie próbowała wskoczyć na Zayna i Liama, ale za każdym razem spadała roześmiana - No weeeźcie, zróbcie miejsce! - prosiła rozbawiona.

Chwilę później do pokoju weszła Karolina ze łzami w oczach, a za nią Louis. Wszyscy nagle ucichli i posypały się pytania.
- To Harry - odpowiedział chłopak.
- Boże! Coś mu się stało?! - krzyczał przerażona Sylwia.
Karolina schowała twarz w dłoniach i zaczęła cicho płakać. Przyjaciółki przytuliły ją.
- Harry powiedział, że pisał do niego Steve. Mamy stawić się w jego biurze o 10.00. Załatwił nam kontrakt na trasę koncertową po świecie - wytłumaczył smutny Lou.
- No ale jak to? - zaśmiała się Sylwia i dodała poważniej - Przecież nie możecie wyjechać? Nie możecie nas zostawić, prawda? Nie zrobicie tego?...
Wszystkie dziewczyny się rozkleiły, a Zayn, Niall, Liam i Louis siedzieli oszołomieni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz