wtorek, 22 maja 2012

Część 13 - Will nie żyje.

Niall wrócił do domu, cały czas był pod opieką Sylwi. Nie rozmawiali o tym co zaszło, w sumie nie było już tak jak dawniej. Dziewczyna nie wiedziała, czy on to wogóle pamięta. Żyła dalej jakby nigdy nic. Tak samo Klaudia, zdąrzyła darować sobie nadzieje o związku z Zaynem. Tylko Harry i Lou byli szczęśliwi ze swoimi ukochanymi dziewczynami.
Pewnego wieczoru postanowiły urządzić sobie babski wieczór w domu u Karoliny. Zaprosiły swoją przyjaciółeczkę Zosię, z którą uwielbiały spędzać czas. Rozłożyły poduszki na podłodze, a na półkach poustawiały świeczki. Romantycznie.
- Wiecie, chciałam Wam o czymś powiedzieć... - zaczęła Sylwia, nareszcie była zdecydowana, że musi o tym powiedzieć reszcie. Były dla siebie jak siostry - Wtedy... W taksówce...

Asia szybko jej przerwała.
- Nie przy Zosi. Poza tym wszystko wiemy, wiemy od Nialla. Opowiedział Klaudii, kiedy Ciebie ze szpitala wywaliła jego matka. Właściwie to niezła z niej....

- Zosia! - zawołała Karolina. - nie przeklinajmy.
Dziewczynka wstała i zaczęła się śmiać. Po pewnym czasie, usnęła, więc Karolina zaniosła ją do sypialni na łózko. W końcu mogły porozmawiać.
- Niall chciał Cię zgwałcić... ? - pytała Klaudia.
- Myślę, że on chce być z nią na poważnie, już do końca życia, wtedy się upił - stwierdziła Asia.

- Wiecie, chyba żałuję. Tak bardzo go kocham... - po policzku jej spłynęła łza.
" A ja nie mam kogo kochać." - pomyślała smutna Klaudia.

Rozmawiały.
Gdy już były zmęczone, czarnowłosej zadzwoniła komórka. Kto dzwoni o 3.00 nad ranem?
- WILL -
- Halo.? Czego chcesz ode mnie o tej godzinie?
- Kochanie, słoneczko, właśnie do Ciebie jade sobie.!

- Will? Co ty odpierdalasz znowu? Gdzie jesteś?
- Piłem, piłem sobie Perłę na dachu, patrząc w gwiazdy i zrozumiałem jak Cie kocham! Więc jade, czekaj na mnie w cieplutkiej pościeli. Amrrr Skarbeńku.

- Wiesz, że nadal jestem z Niallem. A ty jesteś pijany i jedziesz samochodem!
- Sylwuś, misiaczku. Dam ci wszystko, nawet dzieci jak aniołki!!!

Dziewczyna wkurzyła się na poważnie.
- Czy ty wiesz, że oddałabym wszystkie Twoje zasrane anioły za jedną godzine TERAZ z nim.?!? Tą jedną, jedyną godzine.!! Żeby mu powiedzieć, to czego się wstydzę! Czy ty wiesz, co bym mu powiedziała jako pierwsze?! Powiedziałabym mu, że najbardziej ze wszystkich swoich grzechów, żałuję tego grzechu, którego nie zdąrzyłam z nim popełnić - wykrzyczała do słuchawki.

W odpowiedzi usłyszała pisk opon i dźwięk roztrzaskującego się samochodu.

1 komentarz: