Niall zabrał swoją dziewczynę na mecz piłki nożnej. Oczywiście wykupił miejsca w rzędzie dla vipów, a swoją radość wykrzykiwał wszystkim naokoło.
- Jeeeeest!! Gooool!! - ekscytował wymachując rękoma.
- Kochanie, bo zaraz nas wyrzucą! - śmiała się dziewczyna.
Para doskonale się bawiła w to leniwe popołudnie i gdyby nie to, że chwile po wyjściu doczepiła się do nich jakaś psychofanka, byłoby świetnie.
Dziewczyna miała krótkie, rude włosy, była niska i chuda. Śledziła gwiazdora, aż do chwili gdy znaleźli się przy lasku, a wokół nie było ludzi.
- Niall, boje się jej - szepnęła Sylwia do chłopaka i ścisnęła mocniej jego dłoń.
Wtedy stanęła przed nimi tamta dziewczyna - Nie myśl sobie, że on będzie Twój!! Horanek jest i zawsze będzie mój, a ty nie masz do niego prawa! - wrzeszczała do czarnowłosej i rzuciła się na nią z pięściami. Oczywiście chłopak szybko zareagował i odepchnął fanke na bok. Przewróciła się na ziemie i krzyknęła z bólu. Uciekła krzycząc - Jeszcze tego pożałujecie!
Tymczasem....
Asia siedziała w domu, podziwiając róże, które dostała od tajemniczego wielbiciela. Kto to mógł być? Zastanawiała się, powracając we wspomnieniach, do wszystkich chłopaków, którzy wyznali jej miłość. Wspominała każdego z osobna. Każdy wydawał jej się taki niedoskonały przy Harrym.
Sięgała pamięcią to każdego, kto mógłby mieć z tym cokowielwiek wspólnego. Zauważyła, że wielu chłopaków za nią szalało. Zaśmiała się na tą myśl i zadzwoniła do Karoliny.
...
- I nie wiesz kto to? - pytała przyjaciółka.
- Nie mam pojęcia.
Po kilku minutach Asia się zoorientowała o co chodziło.
- To ty!!
- Brawo geniuszu, w sumie to my wszystkie. Ja, Klaudia, Sylwia.
- Dlaczego to zrobiłyście? - zapytała zdezorientowana blondynka.
- Wiesz. Ostatnio miałaś kiepski nastrój, prawda? Kiedy nocowałyśmy u Ciebie, przez sen powiedziałaś "Nikt mnie nie kocha". Chciałyśmy pokazać, że to nie prawda. Wysłałyśmy te róże, abyś chociaż przez chwilę pomyślała. Żebyś wróciła pamięcią do wszystkich osób, które Cię kochały i kochają. CHCIAŁYŚMY ABYŚ POCZUŁA SIĘ KOCHANA.
- Kocham Was - odpowiedziała ze łzami w oczach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz