czwartek, 17 maja 2012

Część 11 - Miłość Harrego.

Karolina nie rozstawała się z Louisem. Spędzali ze sobą każdą chwilę, dlatego dziewczyny przesiadywały godzinami w domu One Direction. Liam słuchał muzyki u siebie w pokoju, Sylwia z Klaudią oglądały telewizję, Asia wygłupiała się z Karoliną i Louisem na kanapie. Zayn jak zwykle grał na gitarze w ogrodzie.
Niall od paru dni leżał w szpitalu. Był odwodniony.
Harry w pewnym momencie chwycił śmiejącą się Asie w pasie i pociągnął do siebie przewracając się. Obydwoje upadli w hukiem na podłogę.
- Pokręciło Ci się w tej bogatej główce?! Chcesz mi zrobić krzywdę Harry!? - krzyczała Asia. Powoli miała dosyć jego durnych zalotów. Nigdy jej nie powiedział co czuje, kiedy miał do tego okazję, wolał pokazywać jaki jest mało romantyczny.
Podnieśli się.

- Przepraszam, coś Ci się stało? Chodź zawiozę Cię do lekarza - zaproponował zapkłopotany chłopak - nie chciałem źle.
Asia wybuchła.
- Ty nigdy nie chcesz źle! Ale dobrze też nie chcesz! Mam dosyć tego szpanowania kasą, bo ja nie jestem twoją fanką.! Nie widzę w tobie swojego ideału.! Nie nawidzę Cię wręcz. Zostaw mnie, zostaw... - nie zdąrzyła dokończyć, bo wysoki brunet zamknął jej usta w najmilszy możliwy sposób.
- Uuuu... - rozległo się w salonie. Dziewczyny chichotały.
Pocałunek był tym czego potrzebowali od dawna. O nim obydwoje marzyli wieczorami. Dla Asi był on przepełniony romantyzmem, którego zawsze szukała u Harrego. Dla niego był kwintesencją delikatności, której brakowało dziewczynie.
Asia rozchyliła powoli usta w nadzieji na większą rozkosz i... dostała to. Stali na środku salonu, wszyscy przyjaciele się na nich patrzyli, ale oni czuli tylko siebie i pożar jaki wywoływał pocałunek w ich sercach. Ledwo się od siebie oderwali.
Bez słowa Harry szarpnął Asię za ręke i wyprowadził przed dom, zostawiając plotkujących znajomych. W zupełnej ciszy przeszli kawałek i staneli przy murku, tuż obok wejścia na plażę.
- Słuchaj mnie teraz i nie przerywaj mi.! - zaczął, sciskając ją mocno za nadgarstki - Chciałem Ci coś powiedzieć! To, że wszyscy nas biorą za bogatych dupków, wcale nie oznacza, że tacy jesteśmy. Staramy się być sobą spełniając przy tym swoje marzenia. A moim, oprócz śpiewania z chłopakami, było poznanie kogoś kto to w końcu to zrozumie. Przykro mi, że masz o mnie takie zdanie! A wiesz, że w nocy na moim łóżku usiadł anioł. Rozmawiałem z nim, ale gdy zapytałem o Ciebie, nagle zamilkł. Teraz już wiem, anioły poprostu nie lubią mówić osobie. Prawda? <3
Mówiąc to, patrzył jej głęboko w oczy, jakby chciał prześwietlić jej serce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz