Mijały dni, a wszystko toczyło się w szybkim tempie. Sylwia była z Niallem, Karolina z Louisem, Klaudia nadal starała się nie zwracać uwagi na Zayna, a Harry i Asia udawali, że są tylko przyjaciółmi. Liam zerwał z dziewczyną. Niestety wakacje mijały strasznie szybko, co dla dziewczyn oznaczało powrót do nauki, a dla chłopaków rozpoczęcie nowej trasy koncertowej.
Rozmowa przez telefon.
- Hej Sylwia Kochanie, zapraszam Was dzisiaj do klubu. Podjadę o 20.00.
- Chłopcy będą?
- A ja Ci nie wystarczam?! - śmiał się.
- Nie, mam chrapkę na Liama.!! Do zobaczenia więc.
Na imprezie oczywiście Zayn kręcił ze wszystkimi laskami na około, co irytowało Klaudię. Harry i Asia siedzieli przy barze.
- Myślisz, że będą razem? - zapytał chłopak.
- Ale kto? Klaudia i Zayn? Po jego zachowaniu nie widać, aby tak miało być.
Zayn podleciał szybko do Asi i zanim zdąrzyła zaprotestować wyciągnął ją na parkiet.
- Ruszaj się malutka! Jestem Zayn.! A ty?
- Jesteś chyba pijany człowieku.! Zostaw mnie.
- Okej, od dziś mogę być "pijany człowieku". Hahahaha! Jestem "pijany człowieku"! - krzyczał Zayn ściskając Asię. Podbiegł do nich Liam, Harry i Klaudia.
- Zostaw ją Zayn! Ogarnij się prosze. Lepiej jedźmy do domu - tłumaczył Liam.
- Kocham Cię stary, ale jeśli jej nie puścić to Cię skopie.! - krzyczał Harry. To, że bał się wyznać co czuje, nie znaczy że będzie stał bezczynnie w tej sytuacji. Klaudia stała zupełnie nie wiedząc co robić. "Nie nawidze go!" myślała.
- Ja jestem "pijany człowieku" a nie Zayn - powiedział chłopak zataczając się, a Harry uwolnił Asie i wyszedł z nią na zewnątrz lokalu.
Była dosyć chłodna noc, ale Harry nie miał nic oprócz własnej koszulki, aby okryć dziewczynę. Musiał szybko coś wymyślić. Podleciał do wieszaka i szarpnął pierwsze lepsze nakrycie.
- Trzymaj, będzie Ci cieplej - powiedział podając Asi skórzaną kurtkę.
- Pfff... Jakie to romantyczne - mruknęła pod nosem rozczarowana, obawiając się że chłopak usłyszał, zmieniła temat - Czy Zayn zawsze tak się zachowuje jak wypije?
- Wcześniej tyle nie pił, był nieśmiały i nie zarywał do dziewczyn na imprezach.
Jakoś trudno było dziewczynie w to uwierzyć. Może wciska jej bzdury, żeby ją spławić?
Sylwia i Niall jechali taksówką wraz z zwłokami swojego pijanego kolegi. Niall też troszkę wypił i mało subtelnie próbował Sylwii poprawiać spódniczkę.
- Co ty wyprawiasz? Ekhem... Niall?
Otoczył ją ramionami i nachalnie zaczął całować po szyji, zapominając się.
- No Kotku mój kochany. Daj mi buziaka.!
- Niall opanuj się, prosze. Co ty wyprawiasz?!
- Ile ty masz lat już. Kochasz mnie przecież. No nie odsuwaj się, nooo!
Sylwia już zupełnie przerażona, nacisnęła klamke od drzwiczek taksówki i chłopak wyleciał z niej z hukiem. Patrzyła jak rozbija się o chodnik...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz