środa, 23 maja 2012

Część 15 - Ładnie Ci Karolino, bez koszulki.

Dziewczyny siedziały w kawiarni, pare dni przed rozpoczęciem roku szkolnego. Śmiały się, robiły sobie zdjęcia telefonami, piły mrożone koktajle. Rozmawiały o dojrzałości i planach na przyszłość. Nie wiedziały jeszcze zbyt wiele.
- Bo co będzie kiedy chłopcy wyjadą w kolejną trase, a nam zacznie się szkoła? Ja chyba nie wytrzymam bez mojego Misia! Z kim innym mam oglądać kanały  o kotach?! I komu innemu mam przeczesywać loczki ręką, całując na dobranoc w nos? Aaaa! - przejmowała się Asia.
- Ja nie będe miała z kim pić popołudniowej kawy, a Sylwia nie będzie miała
idealnego towarzysza do dzikich tańców na stole! - śmiała się Karolina.
- A Klaudia? Co wogóle z Zaynem...? - zapytała czarnowłosa.  Dziewczyna wzruszyła tylko ramionami popijając napój i pisząc smsy.
- Nie wierze, że musiałam akurat teraz oddać telefon do naprawy - zmieniła temat Karolina. Asia zostawiła swój w domu.
- Ej dostałam smsa od nieznanego numeru.! - oznajmiła Klaudia.
"POWIEDZ MOJEJ KOCHANEJ BARBIE, ŻE CZEKAM NA NIĄ DZISIAJ
W DOMKU NA PLAŻY. PUNKT 20.00
OBOWIĄZKOWO BIKINI. <3"
- Hahaha! To napewno o mnie chodzi, ostatnio oglądałam z Louisem bajkę
dla dorosłych o plastikowych paniach i kenach - śmiała się Karolina.
Dziewczyny spojrzały na przyjaciółkę z przerażeniem.
- Haha! To nie był pornol, tylko realistyczna wersja Barbie! - wytłumaczyła się.
Poszła do domu się szykować.

Karolina ruszyła na plażę. Była ubrana w skąpe bikini, na głowie miała ogromny słomiany kapelusz a w pasie miała przewiązną hustę. Jej długie, brązowe włosy falowały na wietrze. Doszła w umówione miejsce i weszła do domku. Była tu już pare razy, więc poszła rozpalić w kominku i rozgościła sie. Zrobiła sobie koktajl i stanęła przodem do okna, czekając na swojego ukochanego.
"Czy to będzie TA NOC??" - myślała w duchu.
Odwróciła się i w tym samym czasie odwiązała górę od kostiumu. Zobaczyła na wprost siebie Harrego. Doznała szoku.
- Harry?! - wyszeptała ledwno słyszalnie, półnaga.
- Karolina...?! - zdziwił się chłopak.
Chwila ciszy.
- Ehm, ładnie Ci Karolino, bez koszulki - powiedział z uśmiechem,a jego oczy zjechały w dół.
Podniosła z podłogi zgubę i wybiegła z domku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz