środa, 23 maja 2012

Część 14 - Przerażenie, pocałunek.

Sylwia zadzwoniła do chłopaków i wszyscy razem jechali na komende. Najbardziej roztrzęsiona była Asia, nie dopuszczała do siebie myśli, że jej brat nie żyje.
Siedziała otulana kocem na samym końcu furgonetki, a Harry ją uspokajał.
- Kotku, proszę. Nie płacz, bo ja też się rozpłaczę, a wiesz że mi nie wypada - powiedział, a ona wtuliła się w niego jeszcze bardziej. Wszyscy byli zdenerwowani. Karolina siedziała na kolanach Louisa, Sylwia wpatrywała się tępo w przemijające ulice za szybą, Niall i Zayn siedzieli nic nie mówiąc. Klaudia prowadziła samochód.

Na miejscu specjaliści szybko namierzyli telefon Willa. Pojechali na miejsce.

Asia pierwsza wybiegła z samochodu, za nią Sylwia.
- Will...! - krzyczały.
Dostrzegły roztrzaskany samochód na poboczu drogi. Policjanci i sanitariusze ruszyli na miejsce wypadku. Podbiegły i zobaczyły zakrwawioną dłoń, wystającą z pod szyby wywróconego auta. Wokół zebrała się już reszta.
- Proszę, Will, powiedz coś! - wrzeszczała przerażona Asia, szturchając ręke brata.

- To nic nie da! Asia, odejdźmy, niech oni się tym zajmą - mówił Liam.
Paru mężczyzn spróbowało przewrócić samochów na drugą stronę, bezskutecznie. Chłopaki z zespołu postanowili pomóc. Udało się. Przez przednią rozbitą szybę, w tym momencie wypadło ciało rudowłosego chłopaka całe we krwi.

- Boże - wyrwało się Karolinie.
Wszyscy się odsuneli z obrzydzeniem i przerażeniem, tylko Asia podbiegła i przytuliła zakrwawioną pierś. Była noc, oświetlały ją tylko świecące w oddali karetki i radiowozy.
Kiedy policjanci odciągnęli płaczącą dziewczyne, znajomi odeszli pare metrów od zdarzenia. Dziewczyny płakały, a chłopcy ich pocieszali. Nawet Zayn objął Klaudię ramieniem.
- To wszystko przez mnie - martwiła się Sywlia - mogłam odłożyć słuchawkę!

- Nie myślałaś logicznie, to nie Twoja wina - pocieszał ją Niall.
- To nikogo wina... - powiedział Liam.
Klaudia nie miała szansy cieszyć się z bliskości z chłopakiem, za którym szalała. Była całkowicie rozbita całą sytuacją. Odeszli we dwójkę kawałek dalej.
- Jestem zrozpaczona. Widziałeś Willa? - Klaudia płakała chłopakowi w ramię.
Przytulił ją, był wyższy więc dziewczyna oddychała cudownym zapachem jego skóry. Zapominając się, zaczęła muskać nosem jego szyję.

- Mmm... - zamruczał z zadowolenia jak kot. Przeszły go ciarki.

* Z perspektywy Zayna *

"Dlaczego nie doprowadziłem do tego wcześniej.? Jej skóra jest taka przyjemna i ciepła, nawet w tą chłodną noc. Co się ze mną dzieje?" - Pomyślał i schylił się, aby złożyć na jej ustach pocałunek. Wargi miała mokre i słone od łez. Objął ją w pasie ramionami. Poczuł jak zadrżała. "Z przerażenia czy z rozkoszy?".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz